22 XI 1918r.
"Gdzie indziej, w każdem innem mieście, na takim cmentarzu leżeliby w koleżeństwie złotem przynajmniej sami chłopcy. W Lwowie jest inaczej. (...) Zadumiona była śmierć i przerażona, nie nawykła, aby dziewczęta zbierać na pobojowisku. Lecz, że to we Lwowie się działo, nie było się czemu dziwić. Raczej co inne zdumieć ją powinno: oto czasem padali żonierze, co bez głosu szli w bój i bez słosu umierali, śmiercią zacięcie nie ma. Takich żołnierzów nie widziała nawet ona - śmierć. To byli głuchoniemi." K. Makuszyński
Pamiętasz o nich?
Pamiętaj: 22 XI 1918r.


















































































































































